Higiena w salonie: na co spojrzeć, zanim usiądziesz w fotelu
Higiena w salonie: na co spojrzeć, zanim usiądziesz w fotelu
Nie wypada o to pytać na głos. A szkoda. Poniżej prosta instrukcja, jak ocenić, czy higiena w salonie jest na poziomie.
Uczę stylistki protokołów sterylizacji i widzę od środka, jak to bywa naprawdę. Więc powiem wprost: różnice między salonami są tu ogromne i nie zależą od ceny ani od remontu.
Oto, na co możesz spojrzeć sama. Nie zajmie to czasu i nie wymaga wiedzy fachowej.
Higiena w salonie: na co patrzeć najpierw
Higiena w salonie sprawdza się wzrokiem w pierwsze pięć minut: torebkę otwiera się przy Tobie, pilniki są jednorazowe, frezy sterylne. Niżej siedem takich sygnałów.
1. Narzędzia wyjmuje się przy Tobie
Sterylne narzędzia przechowuje się w zamkniętej torebce papierowo-foliowej. Torebkę otwiera się przy kliencie — nie wcześniej, nie „bo przygotowałam sobie zawczasu”.
Jeśli cążki leżą otwarte w kubku albo na serwetce, „czyste, przed chwilą przetarłam” — to nie jest sterylność. Przetarcie płynem i sterylizacja to dwie różne rzeczy i dwa różne etapy.

2. Pilniki i bloczki — jednorazowe albo Twoje
Materiałów porowatych nie da się wysterylizować. Pilnik, bloczek, patyczek pomarańczowy po jednym użyciu idą do kosza. Albo są przechowywane osobiście dla Ciebie, podpisane.
Metalowa baza z wymiennym papierem to też dobre rozwiązanie, o ile bazę się sterylizuje, a papier wymienia.
3. Frezy też się sterylizuje
O tym zapomina się najczęściej. Frez ma kontakt z płytką i ze skórą — przechodzi tę samą drogę co cążki: dezynfekcja, ultradźwięki, sterylizacja.
Jeśli frezy są tylko przecierane chusteczką między klientami — to problem.
4. Ręce i stanowisko
Stylistka dezynfekuje ręce przy Tobie. Blat przeciera się między klientami. Pochłaniacz pyłu działa, jeśli w grę wchodzi praca frezarką.
Drobiazg, który łatwo zauważyć: czy stylistka dotykała telefonu w trakcie zabiegu i czy potem zdezynfekowała ręce.
5. Nie zostałaś skaleczona
Najprostsze kryterium. Krew to nie jest „no, zdarza się”. To zdarzenie, po którym narzędzia i stanowisko wymagają osobnej procedury, a Ty masz prawo wiedzieć, co z tym zrobiono.
Jak zapytać, żeby nie brzmiało to jak przesłuchanie
„A sterylizuje Pani narzędzia w autoklawie czy w sterylizatorze suchym?”
Tyle. Jedno pytanie. Stylistka, która ma to poukładane, odpowie spokojnie i najpewniej jeszcze pokaże. Ta, która się obrazi i zacznie tłumaczyć, że „przez tyle lat nikt się nie skarżył”, już Ci na wszystko odpowiedziała.
Twoje dłonie to nie miejsce na wstydzenie się pytań. 💙
A pytałaś kiedyś o to w salonie? Czy było niezręcznie?
Wymagania sanitarne dla zakładów usługowych publikuje Główny Inspektorat Sanitarny.
Przeczytaj także

O autorce
Alina Symonenko — stylistka paznokci, pedicurzystka i szkoleniowiec w Warszawie. Ponad 18 lat praktyki, 8 tytułów mistrzyni Ukrainy, Akzentz Certified Educator, trenerka XXIII i XXIV Mistrzostw Ukrainy. Przyjmuje klientów i szkoli stylistki przy ulicy Kolejowej 43/11 w Warszawie.
Umów wizytę
Pracuję w Warszawie przy Kolejowej 43/11, od poniedziałku do soboty, 9:00–20:00. Napisz na WhatsApp albo Telegram — podpowiem, czego potrzebują Twoje paznokcie, i znajdę termin.
Telefon: +48 537 423 268

